czytelnia.mobi
Mobilna e-czytelnia „e media”

Literatura zawsze pod ręką

Ewa Grabna: „Cztery pory roku Babci Ewy” — Czapla i bocian


Czapla i bocian

Czapla spotkała bociana
Czapkę uchyla w pokłonie
Czekam na pana od rana
Czuję że liczko mi płonie

Czkawkę dostałam i chrypkę
Czasem też kaszlę i kicham
Czyżbym złapała gdzieś grypkę –
Czuję się słaba i licha

Cztery dni temu z sąsiadem
Czerpałam wodę z jeziora
Często powiewało chłodem –
Czy przez to jestem tak chora…

Czaplę pan bocian wysłuchał –
Czyż głowę mam od parady?
Czule jej szepnął do ucha –
Czekaj udzielę ci rady:

Czajnik herbaty zaparzyć
Cztery plasterki cytryny
Cztery tabletki też zażyć
Czym prędzej wejść pod pierzynę

Czekać aż wyjdą poty
Czoło nakryć okładem
Czuwać tak do soboty
Czas też dobrym lekarzem